sobota, 22 października 2016

WIELKIE WŁOSKIE WESELE CZ.2 – Czyli jak wyglada włoskie przyjęcie weselne ?

Kiedy ceremonia ślubna dobiegnie końca, sypną ryżem na szczęście, padną życzenia szczęścia i miłości - czas na wielkie włoskie wesele!

We Włoszech odbywa się mnóstwo ślubów. Nie wzbudza więc większego zdziwienia fakt, że restauracje jednego dnia potrafią zrobić dwa przyjęcia weselne jedno do południa, drugie kilka godzin później. Wszystko jak zwykle zależy od regionu i lokalnych tradycji.



Na przyjęcia wybierane są drogie, wytworne restauracje, hotele a nawet zamki.  Ważne, żeby miejsce było eleganckie i z klasą. Jeśli  do dyspozycji będzie także patio, najlepiej z bajecznymi krajobrazami  to już pełnia szczęścia!
W zależności od tego czy wesele odbywa się do południa czy po południu na gości weselnych na sam początek czeka szwedzki stół z przekąskami a następnie wystawny obiad lub kolacja. Wspólne posiłki we Włoszech są bardzo celebrowane, nie inaczej jest na weselu.  Oczywiście wszystko w towarzystwie dobrego wina -białe, czerwone ważne żeby współgrało z podawanymi potrawami.

O ile z góry wiadomo jak umiejscowieni są goście przy stole Państwa Młodych  to nie jest to już tak oczywiste w przypadku samych nowożeńców. Tu również wszystko zależy od regionu. Zdarza się, że Para Młoda siedzi przy osobnym stole lub w towarzystwie rodziców.
Ważnym elementem w tradycji włoskich ślubów są prezenty. Młodzi przed ślubem ustalają listę prezentów i przekazują  ją zaproszonym gościom. Przy wejściu do miejsca, w którym odbywa się ślub wystawiona jest księga gości, do której należy się wpisać.    

Kiedy przyjęcie weselne trwa w najlepsze nie brakuje toastów na cześć Państwa Młodych. Najczęściej wznoszą je mężczyźni.  W niektórych regionach do tradycji weselnych należą także takie elementy jak rzucanie kieliszkami od szampana przez nowożeńców. W zależności od tego na ile części potłucze się szkło, tyle lat czeka ich w szczęściu i miłości.  Popularne jest także rzucanie bukietem przez Pannę Młodą. Mówi się, ż e ta panna, która złapie bukiet, w przeciągu roku jako kolejna wyjdzie za mąż.
Włoskie wesele nie może obejść się bez tortu. Najlepiej duży i mocno przystrojony. Bywa często, że jest to jedyny łakoć na całym przyjęciu.

Najwięcej kontrowersji, szczególnie wśród Polaków na włoskich przyjęciach wzbudza muzyka, a raczej jej brak.  Są regiony, w których w ogóle nie ma muzyki, a zatem także i tańców. Wówczas cała uroczystość skupia się na rozmowach i konsumowaniu kolejno podawanych dań.
To samo dotyczy tego jak długo trwa przyjęcie weselne. Włoskie wesele trwa od kilku godzin lub nawet kilka dni – ale ten fenomen dotyczy raczej południowych Włoch. Zwyczajowo kończy się koło północy.

Kiedy przyjęcie zbliża się ku końcowi Para Młoda dziękuje wszystkim za przybycie wręczając drobne upominki "Bomboniere". Najbliższej rodzinie i świadkom wręczane są często różnego rodzaju upominki. Na ten temat pisałam tu: ( tu link o prezentach)
Następnie Para Młoda żegna się z gośćmi, opuszcza przyjęcie weselne i wyrusza w podróż poślubną.
Marzy Wam się włoski ślub czy jednak zabawa do białego rana przy dźwiękach muzyki?

9 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie tak dowiedzieć się o tradycjach panujących w innych krajach ;) Ciekawe muszą być te kilkudniowe wesela ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny układ stołu. Ja także zdecydowałam się na to, aby mieć okrągłe stoły. Jednak zrezygnowałam z sali weselnej. Zdecydowałam się natomiast na namiot weselny nowoczesne rozwiązanie, jako iż ślubuje w czerwcu liczę na fajną pogodę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że można się tak dużo dowiedzieć o włoskich trendach weselnych! Tam jest przepięknie! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie brak muzyki na weselu jest trochę dziwnym obyczajem. Nie wyobrażam sobie przyjęcia bez odpowiedniej muzyki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że pod wieloma względami takie wesele różni się od naszego polskiego wesela.

    OdpowiedzUsuń
  6. No co kraj to obyczaj :D Wszędzie obchodzą inaczej różne uroczystości ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałem okazji uczestniczenia w niepolskim weselu, ale mam nadzieję, że kiedyś będę mógł tego doświadczyć :)

    OdpowiedzUsuń